Walentynki – dzień, który budzi skrajne emocje. Dla jednych to święto miłości, pełne czułych gestów i wspólnych chwil. Dla innych – jedynie komercyjna iluzja lub bolesne przypomnienie o samotności. Ale czy miłość faktycznie ogranicza się do romantycznej relacji? Czy bycie samemu oznacza brak miłości?
piątek, 14 lutego 2025
piątek, 10 stycznia 2025
Kiedy wszystko się wali, może właśnie wtedy coś się zaczyna
***
Są takie chwile w życiu, kiedy mam wrażenie, że cały świat sprzysiągł się przeciwko mnie. Podejmuje decyzję, coś zaczyna się dziać, a wszystko wokół nagle wydaje się iść nie tak. Jakby każdy krok prowadził w ślepy zaułek, jakby wszystko, co budowałam, rozpadało się na kawałki. Czuje się przytłoczona, jakby to był koniec świata. Ale czy naprawdę jest?
Czasami, gdy wszystko zdaje się walić na głowę, świat tak naprawdę próbuje mi coś powiedzieć. Może to właśnie ten znak, na który czekałam? Może to moment, w którym życie delikatnie (albo i brutalnie) mówi do mnie: „Hej, zatrzymaj się. Spójrz. To jest Twoja szansa, Twoja nowa droga. Warto spróbować.”
wtorek, 31 grudnia 2024
Jestem jaka jestem i dobrze mi z tym
***
Jestem sobą. Z wszystkimi swoimi zaletami, wadami, decyzjami, które podjęłam, i ścieżkami, którymi poszłam. Nie żałuję niczego, co zrobiłam. Każda chwila – dobra czy zła – doprowadziła mnie do miejsca, w którym jestem dzisiaj. A dziś? Cieszę się życiem. Doceniam każdy nowy dzień, każdą możliwość, każdą lekcję, którą przynosi los.
Jeśli komuś to przeszkadza – to ich problem, nie mój. Nie żyję po to, by spełniać cudze oczekiwania, by pasować do ich wyobrażeń czy dostosowywać się do ich wizji tego, jaka powinnam być. Żyję dla siebie. Dla swojego szczęścia, dla swoich marzeń, dla swojego spokoju.
niedziela, 22 grudnia 2024
Twoje życie, Twoje wybory
***
Nie musisz podobać się wszystkim. Nie musisz spełniać cudzych oczekiwań, dostosowywać się do schematów, które ktoś dla Ciebie stworzył. Świat pełen jest ludzi, którzy chcą decydować za innych, mówić, jak mają żyć, co robić, jak myśleć. Ale wiesz co? To nie ich życie. To Twoje.
Każde oczekiwanie, które próbujesz spełnić kosztem siebie, oddala Cię od tego, kim naprawdę jesteś. Kiedy idziesz ścieżką wyznaczoną przez innych, nigdy nie dotrzesz tam, gdzie naprawdę chciałabyś być. Może przez chwilę poczujesz akceptację, ale czy warto, jeśli w zamian tracisz siebie?
niedziela, 15 grudnia 2024
Odwaga bycia sobą
***
Bycie sobą w świecie, który wymaga od nas masek, to akt prawdziwej odwagi. Codziennie jesteśmy bombardowani oczekiwaniami – jak mamy wyglądać, co mówić, jak się zachowywać, by zostać zaakceptowanymi. Ale czy naprawdę warto? Czy warto zakładać maski, które sprawiają, że stajemy się kimś innym tylko po to, by zadowolić ludzi, którzy nigdy nie zaakceptują nas w pełni?
Prawda jest prosta: jeśli komuś nie podoba się to, kim jesteś, drzwi są szeroko otwarte.
"Do widzenia" to nie porażka, to wyzwolenie. Bo ludzie, którzy Cię szanują, nigdy nie będą wymagać od Ciebie zmieniania się na siłę. A ci, którzy tego oczekują? Nigdy nie będą naprawdę blisko.
piątek, 13 grudnia 2024
O byciu innym w świecie podobieństw
***
Bycie innym to wyzwanie. To dar i przekleństwo zarazem. Gdy wyróżniasz się na tle innych, świat nie pozostaje obojętny – niektórzy widzą w Tobie inspirację, inni zagrożenie. Ci drudzy patrzą na Ciebie przez pryzmat swoich lęków i kompleksów, nie mogąc znieść Twojej odmienności. Jesteś dziwakiem, odmieńcem, kimś, kto nie mieści się w ich ciasnych ramach. Zamiast zaakceptować, że różnorodność czyni świat piękniejszym, wolą obgadywać, zazdrościć i cieszyć się z Twoich potknięć. Dlaczego? Bo w Twojej inności widzą coś, czego im samym brakuje – odwagę, by być sobą.
Ludzie mają skłonność do oceniania. Nie potrafią skupić się na swoim życiu, bo łatwiej jest komentować życie innych. Jeśli udało Ci się osiągnąć coś wyjątkowego, będą podważać Twoje sukcesy. Jeśli upadniesz, będą się z tego cieszyć, bo to daje im złudne poczucie wyższości. Tak działa ich mechanizm obronny – cudze porażki rekompensują im brak satysfakcji z własnej egzystencji. Jak mawia stare przysłowie: „U sąsiada trawa zawsze wydaje się bardziej zielona”.
piątek, 27 października 2017
Zostaw kanapę i zrób coś dla innych...
wtorek, 14 marca 2017
Wyjazd do OSLO z nieznanymi znajomymi...
Jednak aktywnie bloguję i zajmuję się moim drugim blogiem DIY czyli Zrób To Sam na którego serdecznie zapraszam.
Wciąż zamieszkuje Zieloną Wyspę (czyli Irlandię), a z Nowym Rokiem 2017 postanowiłam trochę pozwiedzać i pojeździć po świecie..
piątek, 4 marca 2016
Mój drugi DOM...
piątek, 4 września 2015
Koniec.. czy początek...?
Oj długo mnie tu nie było..
Jakoś tak się zajęłam rękodziełem, moimi dłubankami i tak czas szybko zaczął lecieć.. nawet nie wiem kiedy. Z jednej strony dobrze, że tak szybko leci, zwłaszcza jeśli się na coś czeka, bo czas szybko mija, ale z drugiej strony, jeśli by na to popatrzeć z innej perspektywy, to życie przelatuje nam przez palce :(
wtorek, 2 czerwca 2015
Sesja w deszczu...? czemu nie
niedziela, 31 maja 2015
Zaczynam scrapowanie...
Witam Was serdecznie.
Długo mnie tu nie było.. ale przyznaje się, że nie da się prowadzić 10 blogów na raz ;)
No może nie aż 10, ale staram się co jakiś czas to tu, to tam przygotować jakiś wpis.. coś wydziergać czy zrobić na szydełku.
Wszystkie moje blogi to:
> Mój główny blog:
majalena.blogspot.ie
> Irlandia moimi oczami - głównie zdjęcia:
ireland-in-my-eyes.blogspot.ie
> Daleko od domu... różne wpisy, rozmyślenia, podsumowania:
majalenafarawayfromhome.blogspot.ie
> Moje pocztówki ze świata:
majalena79postcard.blogspot.ie
> JA i szydełko (wersja po angielsku):
majalena-making.blogspot.ie
> Założycielka i projektantka bloga DIY czyli Zrób To Sam - od maja 2010:
diytozts.blogspot.ie
No i w sumie uzbierało się ich aż 6 ;)
No nieźle.. a jeszcze jest kilka które są narazie zamrożone. Przyjdzie i pora na nie.
No i jeszcze jedne który dopiero zaczyna raczkować :), ale o tym też wkrótce.
***
A od maja 2015 razem z nowym zespołem prowadzę bloga CraftStyle. Inspiruję, projektuję, tworzę, uczę, więc pracy jest co nie miara.
Ostatnio nawet wciągnełam się w scrapbooking. Pamiętacie jak Wam pisałam, że w marcu jadę na warsztaty.. no właśnie.
Na warsztatach było cudownie, tylko że przez 3 miesiące nie mogłam jakoś się do tego zabrać. Albo brak weny, pomysłów, oczywiście brak materiałów był świetną wymówką "bo nie mam..." , aż tu nagle, po północy, jak już leżałam w łóżku, wręcz w objęciach "Morfeusza".. ogarneło mnie natchnienie. Musiałam wstać i zacząć coś robić, bo nie byłam w stanie zasnąć.
Wyciągnełam wszystkie papierki jakie miałam, guziki, szmatki - ahh no poprostu wszystko co miałam w zasięgu ręki (pomijając to że zrobiłam sobie przy tym taki bałagan, że rano jak wstałam ledwo byłam w stanie postawić kilka kroków) i zaczełam działać.
Najpierw nieśmiało ułożyłam coś na arkuszu papierowym, kompozycja była niezła, ale jeszcze coś mi brakowało.. porzestawiałam, coś podokładałam.. no i jest. 1:30am.. a ja siedzę nad moim pierwszym samodzielnym LayOut'em. A potem już poszło samo. Na drugi dzień kolejny, potem jeszcze jeden i tak próbuje teraz swoich sił w technice SCRAPowania i muszę Wam powiedzieć, że coraz to bardziej mi się zaczyna podobać :)
A moje LO wygląda tak :)
A ja idę sobie dalej potworzyć jeszcze jakąś ciekawą kompozycję ;)
Serdecznie wszystkich pozdrawiam.
wtorek, 20 stycznia 2015
... zmiany...
No i nie udało się wykonać wszystkich projektów jakie były w planie do końca 2014 roku.
Oczywiście nie będe szukała usprawiedliwienia, choć powodów byłoby sporo... Poprostu nie udało sie i tyle.
Może w tym roku dam sobie dłuższy czas na realizacje i wykonanie kolejnych projektów.
Poprzedni rok był bardzo urodzajny i obfity w tworzeniu przeróżnych cudow, poznawaniu nowych technik i radości ich wykonywaniu. Jednak również przyniósł mi wiele smutku, rozczarowań i przykrości w moim życiu osobistym :-(
Dlatego też w ciągu ostatnich dwóch miesięcy zaniedbałam moją blogową sferę pogrążając się w smutku i próbując się jakoś z tym wszystkim uporać.
W planie mam troche zmian dużych i małych.. ale najpierw musze to wszystko ogarnąć.
Powiem Wam tylko tyle że znalazłam, a może odnalazłam się w nowej technice tworzenia.
Oby sie tylko udało.
Pozdrawiam Was serdecznie
poniedziałek, 15 grudnia 2014
Kurs rękodzieła...
poniedziałek, 24 listopada 2014
Boże Narodzenie już tuż tuż...
poniedziałek, 17 listopada 2014
Otulacz na zimę..
poniedziałek, 10 listopada 2014
"Kot Bob i ja"...
![]() |
| ŹRÓDŁO zdjęcia |
![]() |
| ŹRÓDŁO zdjęcia |
![]() |
| ŹRÓDŁO zdjęcia |
Historii Jamesa i jego Przyjaciela nie można ominąć.
Uważam, że każdy powinien przeczytać tą niezwykła opowieść o spotkaniu Jamesa i Boba, które zmieniło ich życie.
Gdyby ktoś z Was był chętny to jestem w posiadaniu książki, którą z przyjemnością się z Wami podzielę.
Aktualnie (11/11/2014) książka jest do wypożyczenia w Dublinie :)
Za niewielki datek na cel charytatywny lub schronisko dla zwierząt, udostępnię książkę zainteresowanym.
Serdecznie zapraszam.
poniedziałek, 3 listopada 2014
Dookoła Hiszpanii...
6. Alhambra
W Sewilli znajduje się także przepiękna Katedra Najświętszej Marii Panny, która została postawiona w miejscu meczetu zbudowanego przez dynastię Almohadów w XVIw.. Katedra jest największym i jednym z najwspanialszych kościołów gotyckich na świecie. Robi ogromne wrażenie, a widok z jej wieży na całe miasto wręcz zapiera dech w piersi.
Zdjęcia z innej perspektywy możecie zobaczyć na moim głównym blogu >TUTAJ<
Jak również relację z wycieczki po Hiszpanii - Sewilla i Cordoba > TUTAJ <
Katedra została wpisana na Listę UNESCO w 1987 roku.
Kolejnym przystankiem naszej wycicezki była Cordoba.
Puente Romano - czyli Most Rzymski, widać w tle zaraz za moją postacią ;) - to 16 łukowy most na rzece Gwadalkiwir.
Więcej zdjęć i flimików o Barcelonie, znajdziecie >TUTAJ<
Zachwycające kształty, cudnie ułożone kolorowe mozaiki i najdłuższą ławke na świecie mierzącą 160 metrów długości, mogliśmy podziwiać w Barcelonie.
Spacerując ogrodami Alhambry mieliśmy wrażenie jakbyśmy byli w tamtych czasach. Cudowna aranżeria, wspaniały klimat i przepiękne widoki. Również >TUTAJ< na moim głównym blogu możecie zobaczyć więcej zdjęć ze spacerów po Grenadzie.
Z pewnością wróce jeszcze do Hiszpanii, bo zachwyciła mnie w każdym calu. Madryt i Valencja to dwa miasta które zauroczyły mnie najbardziej.
Moje zadania Projektu 16x16 skracaja sie z dnia na dzień, choć wciąż jeszcze połowa przedemna to staram się je realizować zgodnie z planem.
Dziekuje Wam za odwiedziny za to że tu zagladacie i jesteści ze mna.
Zapraszam juz za tydzien na recenzje książki o zwierzaku ;-)

























