piątek, 13 grudnia 2024

O byciu innym w świecie podobieństw

***

Bycie innym to wyzwanie. To dar i przekleństwo zarazem. Gdy wyróżniasz się na tle innych, świat nie pozostaje obojętny – niektórzy widzą w Tobie inspirację, inni zagrożenie. Ci drudzy patrzą na Ciebie przez pryzmat swoich lęków i kompleksów, nie mogąc znieść Twojej odmienności. Jesteś dziwakiem, odmieńcem, kimś, kto nie mieści się w ich ciasnych ramach. Zamiast zaakceptować, że różnorodność czyni świat piękniejszym, wolą obgadywać, zazdrościć i cieszyć się z Twoich potknięć. Dlaczego? Bo w Twojej inności widzą coś, czego im samym brakuje – odwagę, by być sobą.

Ludzie mają skłonność do oceniania. Nie potrafią skupić się na swoim życiu, bo łatwiej jest komentować życie innych. Jeśli udało Ci się osiągnąć coś wyjątkowego, będą podważać Twoje sukcesy. Jeśli upadniesz, będą się z tego cieszyć, bo to daje im złudne poczucie wyższości. Tak działa ich mechanizm obronny – cudze porażki rekompensują im brak satysfakcji z własnej egzystencji. Jak mawia stare przysłowie: „U sąsiada trawa zawsze wydaje się bardziej zielona”.

piątek, 27 października 2017

Zostaw kanapę i zrób coś dla innych...

***

Podczas Światowych Dni Młodzieży w Polsce w lipcu 2016, papież Franciszek powiedział do zgromadzonej młodzieży: 

- "Kochani młodzi, nie przyszliśmy na świat, aby "wegetować", aby wygodnie spędzić życie, żeby uczynić z życia kanapę, która nas uśpi; przeciwnie, przyszliśmy z innego powodu, aby zostawić trwały ślad" -

... i tak właśnie też zaczęłam robić. 

wtorek, 14 marca 2017

Wyjazd do OSLO z nieznanymi znajomymi...

***

Minoł rok od mojego ostatniego wpisu tutaj...
Jednak aktywnie bloguję i zajmuję się moim drugim blogiem DIY czyli Zrób To Sam na którego serdecznie zapraszam. 

Wciąż zamieszkuje Zieloną Wyspę (czyli Irlandię), a z Nowym Rokiem 2017 postanowiłam trochę pozwiedzać i pojeździć po świecie.. 

Zaraz w pierwszych dniach Nowego Roku 2017, decyzja padła na Mediolan / Włochy.. jednak to dopiero w kwietniu i na dodatek w Wielkanoc.. ale bilety już zakupiłam, hotel zabukowałam.. i oczekuje. 

piątek, 4 marca 2016

Mój drugi DOM...

***

Ależ ten czas leci.. nawet nie wiem kiedy upłyneło 10 lat jak mieszkam w Irlandii.

W 2006 roku, 25 maja - dzień przed Dniem Matki - pamiętam jak dziś.. kiedy świętowałyśmy ten dzień bo następnego dnia byłam już na Zielonej Wyspie - wyleciałam do Irlandii, tak o.. na chwile.. zaledwie na pare miesięcy, tylko na okres wakacji żeby sobie "dorobić".

Wakacje się skończyły, mineły 3 miesiące, potem kolejne 3, rok, dwa lata... i tak jakoś zleciało.

Zostałam i tu znalazłam swoje miejsce na ziemi.



piątek, 4 września 2015

Koniec.. czy początek...?

***

Oj długo mnie tu nie było..

Jakoś tak się zajęłam rękodziełem, moimi dłubankami i tak czas szybko zaczął lecieć.. nawet nie wiem kiedy. Z jednej strony dobrze, że tak szybko leci, zwłaszcza jeśli się na coś czeka, bo czas szybko mija, ale z drugiej strony, jeśli by na to popatrzeć z innej perspektywy, to życie przelatuje nam przez palce :(